Integracja cienia

dark side

Zmiana stanu istnienia bez uświadomienia sobie swoich wad na dłuższą metę nie zdaje egzaminu. Wypieranie w tył podświadomości nieprzyjemnych faktów o sobie, powoduje, że często przez wiele lat nie podejmuje się działań mogących prowadzić do trwałych przeobrażeń wewnętrznych. Zamiast tego, w człowieku narasta konflikt wewnętrzny podsycany nieświadomą ignorancją. Nasze ciemne strony i tak będą dawały o sobie znać. My będziemy doświadczać różnych sytuacji, które wystawią nas na niejedną próbę. Zintegrowanie cienia ze swoją „dobrą” stroną, polega zatem na głębokim zrozumieniu, że ów cień jest częścią nas (podobnie jak i „jasna strona”) i należy ten fakt zaakceptować. Kiedy coś akceptujemy, następnie jesteśmy w stanie to zmienić. 

 

Od akceptacji do zmiany

W owej zmianie, nie chodzi o pozbywanie się go (cienia) lub próbę stworzenia czegoś zupełnie innego. Jakże często można się dzisiaj spotkać (w całym nurcie rozwoju osobistego) z terminem „tworzenia siebie na nowo”.

Stwierdzenia o:

  • stawaniu się najlepszą wersją siebie,
  • wzorowaniu się na innych, w celu osiągnięcia takich samych rezultatów,

świadczą o braku zrozumienia głębi ludzkiego życia oraz nieskończonego cyklu narodzin i śmierci. W moim odczuciu podobne przesłanki prowadzą jedynie do wzmożonych oczekiwań względem siebie, co w konsekwencji prowadzi do ogromnego rozczarowania lub poczucia winy; nie wspominając o tym, iż implikują one przekonanie o tym, że: „coś jest z Tobą nie tak”, a to, jaki jesteś, nie jest wystarczające, itd. Pełna akceptacja siebie jest możliwa jedynie dzięki dogłębnemu zrozumieniu, że to, jaki jesteś obecnie, jest właściwe i potrzebne do dalszego rozwoju. Na kształt Ciebie składa się wiele subtelnych i niewidzialnych sił, które oddziaływują od chwili twoich narodzin i prowadzą Ciebie przez doczesne życie. Nic nie mogło być inne, niż jest. Wszystko ma swój głęboki sens i przebiega według określonego porządku. 

Nowe światło świadomości

W istocie, jedyna zmiana, o jakiej można myśleć, to ta, rozumiana jako rzucenie na tenże cień zupełnie nowego światła świadomości. 

„W głębszym rozumieniu to, co nazywasz wadami, to tylko blizny po zranieniach i okaleczeniach doznawanych przez całe życie. Gdy patrzysz w lustro, wydaje Ci się, że widzisz rzeczywistość realistycznie, lecz twoje lustro nie ujawnia prawdy, która trwa pomimo wszelkich zranień. Zostałeś stworzony, by przez całe życie być w pełni kochanym i w pełni godnym miłości”, Droga do miłości, Deepak Chopra.

Kiedy jesteśmy świadomi swojego cienia, to tak jakbyśmy wprowadzali światło w ciemność:

światło = świadomość

ciemność = niewiedza/ignorancja

Chodzi o spojrzenie na siebie z boku i powiedzenie sobie:

O.K., w takich i takich sytuacjach zazwyczaj pojawia się moja „ciemna strona”. Jestem wówczas skłonny/a do podejmowania działań niepopartych głosem serca, a pochodzących z poziomu nieświadomego (ego). Muszę być bardziej uważny/a.

Być może, poprzez wzmożoną uważność przez jakiś czas nie będziesz stwarzać sobie przestrzeni do tego, aby cień mógł się ujawnić. Z samego pasywnego działania, nie zniknie ona jednak – kiedy zamiatamy coś pod dywan, nie sprzątamy brudu. Małe dzieci również zakrywają oczy i są przekonane o tym, że zniknęły… 

 

Oręże do walki z cieniem

Będąc w pełni gotowym na to, aby nie ulec pokusie i nie postąpić w stary, zakorzeniony i zaprogramowany sposób, dajesz sobie uczciwą szansę na zachowanie odmienne i bardziej świadome, niż dotychczas. Masz okazję wprowadzić swoje życie w stan większej równowagi i pozbyć się skrajności. Czy dzieje się dobrze, czy źle, zyskujesz świadomość faktu, że nie ma takiej rzeczy, która przejmie nad tobą kontrolę, bo ty chwyciłeś za stery.

Gdy poznajesz lepiej siebie, wiesz już, że cokolwiek się wydarzy, podejmowanie impulsywnych działań, nie przysporzy tobie (ani twojemu otoczeniu), żadnych korzyści. Warto mieć na uwadze, że krzywdząc drugą osobę, tak naprawdę krzywdzimy nas samych. Zatruta strzała została wykierowana w drugą osobę i ma na celu trafić ją w serce, zranić do żywego. Jednakże, owa strzała wytwarza karmiczne działanie, którego konsekwencje poniesiemy my sami. Dodatkowo, stwarzamy przestrzeń do tego, aby niska energia przejęła władanie na naszych włościach.

Uważność, osadzenie w sobie i wewnętrzna obserwacja niech staną się orężem do walki z wszelkimi przeciwnościami. Zadawanie sobie odpowiednich pytań odnośnie konsekwencji podejmowanych przez nas działań i decyzji, może okazać się zbawienne.

Czy dana decyzja:

  1. będzie miała pozytywny wpływ na mnie i na moje otoczenie?
  2.  jest konieczna?
  3. wypływa z mojego wnętrza i kierowana jest miłością i światłem (czy negatywnością i cieniem)?

Czy działam w zgodzie ze sobą, czy przeciwko sobie?

Warto o tym pamiętać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.