Anioły kontra Demony?

anioły kontra demony

Mówi się, że Demony, to upadłe Anioły. W zbiorowej świadomości Anioły reprezentują dobro, a Demony zło. Zarówno w literaturze, jak i filmie spotykamy się właśnie z takim przedstawieniem tych wyższych istot. Ludzie lubią posługiwać się prostymi i zrozumiałymi racjonalizacjami otaczającego ich świata, ponieważ za bardzo skomplikowane tematy, wprowadzają dodatkowe napięcie do i tak mocno już naciągniętych strun naszych żyć. Jednakże, jak pisałam w tym wpisie, dualizm wynikający głównie z uwarunkowań religijnych, nie reprezentuje uniwersalnych praw Wszechświata. A propos Wszechświata – to od niego zaczyna się cały ambaras związany z nieporozumieniem dotyczącym boskich energii.

 

Wszystko zaczyna się w momencie, kiedy powstało Wszystko

A dokładnie wtedy, kiedy powstawał Wszechświat. Wówczas zrodziła się ciemna i jasna materia. Wbrew powszechnym przekonaniom, ostateczne spotkanie z Bogiem wcale nie odbywa się w towarzystwie oślepiającego światła a to głównie dlatego, że na początku była ciemność. Z ciemności, jako następstwo ogromnej, wibrującej i falującej energii, która rozpościera się, aż do granic Wszechświata, wyłoniło się światło. Od tej pory, potrzeba było potężnych istot, aby mogły radzić sobie z nowo powstałą materią.

Potrzeba najznamienitszych istot, ekspertów w tym temacie, które będą potrafiły zarządzać tym ogromnym polem energetycznym. I tak powstały Anioły, istoty boskie, powołane przez Stwórcę po to, aby zarządzać zarówno ciemnością, jak i światłem – dwiema potężnymi formami energii. Anioły posiadły umiejętności transformacji ciemnej materii i ujarzmiania potężnych mocy kosmosu.

Powołane zostały dwie dywizje, mające działać w absolutnej symbiozie i ścisłej współpracy, aby harmonijnie przekształcać ciemność w jasność, a jasność w ciemność i pilnować Świętej Geometrii Wszechświata. A nie, jak nam wmawiano, działać przeciwko sobie, stojąc po przeciwległych stronach pola bitwy.

 

Dlaczego w naszej kulturze Anioły są dobre, a Demony złe?

Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że sposób, w jaki kultura, a zwłaszcza religia przedstawiły nam te potężne boskie istoty, nie jest ani trochę wiarygodny. Dlaczego? Bo nasz rodzimy odłam religijny zapomina uczyć swoich uczniów o tym, jakie w istocie uniwersalne prawa istnieją we Wszechświecie. Zamiast tego uczniowie mają stawać się owieczkami, barankami bożymi posłusznymi i gotowymi na rzeź. Niestety w ponownym przyjściu do tego wymiaru, religia nie jest szczególnie pomocna. Zanim człowiek (niektóry) uświadomi sobie, że na łożu śmierci zmierza dokądś i właściwie to nie poświęcił nawet chwili doczesnego życia na zastanowienie się dokąd, jest już za późno. Umiera, nie przygotowawszy się wcześniej do kolejnej inkarnacji i wraca by stawić czoła starym/nowym wyzwaniom Duszy w danym wcieleniu –  miejmy nadzieję, że tym razem z anielską pomocą. Kościół, jaki znamy, nie chce uwzględniać w swojej doktrynie jednej z prawd absolutnych, jaką jest życie wieczne Duszy, która przychodzi pod postacią wielu form fizycznych, w bardzo, bardzo, ale to bardzo wielu kolejnych „życiach” poprzez cykl narodzin i śmierci, zwany inkarnacją.

Najsmutniejszą rzeczą, jaką słyszę od ludzi jest to, że po śmierci nie ma nic, a w każdym razie to jest właśnie owoc indoktrynacji religijnej i braku wyższej świadomości.

Nadszedł czas na nowy post, w którym opowiemy sobie o 4 najważniejszych pytaniach, które powinien zadać sobie każdy człowiek. Jednakże, póki co, musimy zmierzyć się z faktem, że Anioły wcale nie są lepsze od swoich braci – Demonów, są po prostu subtelnie działającymi siłami w obrębie energii światła, która ma nami kierować odpowiednio do naszego ziemskiego przeznaczenia.

Anioły kojarzone są z dobrem, ponieważ działają w sposób delikatny, próbując naprawdę w uprzejmy i nienachalny sposób zwrócić uwagę zagubionego człowieka, na to, że zdecydowanie lepszym wyborem jest coś, czego ewidentnie nie widzi. Najpierw nieśmiało szepczą, potem delikatnie szturchną, czasem, w ostateczności, powiedzą coś podniesionym głosem. Jednakże, kiedy ich podopieczny jest zbyt pogrążony w nieświadomych wyborach, Anioł nie ma nic do roboty, jego kompetencje tutaj się kończą. Nie jest on przystosowany do radzenia sobie z takim uporem i nieświadomością, dlatego idzie na pomoc do swoich braci i wzywa ich, aby wstrząsnęły biednym człowiekiem i dały mu wielką szansę otwarcia szeroko oczu. A, że zazwyczaj do otwarcia oczu potrzeba szoku, wstrząsu, wypadku, śmierci, choroby… No, to już jest osobna kwestia.

 

Ale co ma piernik, przepraszam – Anioł, do wiatraka zwanego inkarnacją?

Wszystko, a może nie mieć też nic… Hmm… Generalnie chodzi o to, żeby mieć otwarte oczy, czyli być obudzonym, normalnie przytomnym, jak kto woli – słowo wytrych – ŚWIADOMYM. Głównie faktu, po co tu jesteś i jakie energie/ prawa/ prawdy rządzą Twoim życiem, ale prawdziwie, a nie tylko teoretycznie. No więc, prawdziwym przełomem w myśleniu, jest dopuszczenie do ciasno zamkniętego umysłu założenia, że nic, co dzieje się w Twoim i moim na dodatek życiu, nie jest przypadkowe. Oczywiście, Ci którzy nie chcą dopuszczać do siebie myśli, że ich życiem może kierować jakakolwiek inna forma niematerialna, niż ich własny umysł –  w porządku. Każdy ma prawo do własnego zdania. Gorzej, jak jest ono strasznie ograniczające. A to, które zakłada, że boska interwencja to ściema, jest w istocie słabe. Dlatego, jeśli Twoje ego jest w stanie zrobić miejsce na coś więcej, jest dobrze i powiem nawet więcej – na pewno BĘDZIE DOBRZE 🙂. No to, skoro wyjaśniliśmy sobie, że Twoja i moja na dodatek, wolna wola jest w 2/3 kontrolowana przez siłę wyższą (o czym pisałam też tutaj), znajdziemy odpowiedź na trapiące nas pytanie o Anioły. Anioły są tutaj po to, aby nam pomóc zwłaszcza wtedy, kiedy nie podejmujemy decyzji ani z poziomu serca, ani z poziomu miłości, a już na pewno nie z poziomu głosu Duszy, która krzyczy w środku do Ciebie bracie, ale Ty jej nie słyszysz.

 

No to wtedy przychodzi do Ciebie Anioł…

… albo Demon, czy też Czarny Anioł, a nawet, niektórzy są na tyle śmiali, że nazywają go Głosem Rozsądku… To zależy. Głównie od Ciebie, dla odmiany. Jak bardzo jesteś głuchy i ślepy. No niestety. Takie są fakty. Otóż historia ta jest niezwykle, ujmująco i czarująco prosta. Prosta jak budowa cepa. Serio. Słuchaj. Kiedy jesteś na jakiejś ścieżce, i ta ścieżka nie jest tą „docelową”, oczywiście w cudzysłowie (bo dobrze wiemy, że wszystko jest właściwe), ponieważ właśnie używasz swoich 33% wolnej woli i postanowiłeś, zupełnie samodzielnie, że skręcisz, zamiast w prawo, dajmy na to w lewo. Ok. To też jest w porządku. Jesteś tutaj, masz wolną wolę, nie podobało Ci się w lewo, bo było jakoś nieprzyjemnie, dziwnie i w ogóle nieprzytulnie. Luz. Skręcasz w prawo, ale jest mały problem,  bo plan anielski/ boski/ masterplan jest taki, że miałeś do cholery skręcić w lewo, God damn it! Skoro już skręciłeś w prawo może okazać się, że nie wykonasz 100% planu na dane wcielenie i trzeba będzie Ci przerabiać jakąś kwestię po raz milionowy w następnym, ale trudno, co zrobić, skręciłeś… I ten rozwój wypadków jest właściwy, istotny i odpowiedni, ponieważ teraz przychodzi czas na boską interwencję, a dokładnie na anielską, tylko zależy czy po jasnej stronie, czy po ciemnej. I już.

królestwo

Jak fatalizm* realnie wpływa na Twoje życie, chociaż tak bardzo się wzbraniasz – przykład z życia wzięty

Środek lasu. Piękna i zatrwożona Bella próbuje odnaleźć swojego ojca. Jej koń jest przerażony i zmęczony, jadą już od godziny, odkąd piękny rumak powrócił do domu bez ojca i powozu. Dziewczyna staje na rozwidleniu dróg, ale ma mało czasu na podjęcie decyzji. Z uwagi na panujący chłód i mrok, oraz nadciągającą burzę, postanawia, że musi jechać dalej, chociażby niewiadomo co, aby w porę odnaleźć tatę i uratować go. Dojechała do skrzyżowania. Ścieżkę prowadzącą na prawo oświetla mocne światło księżyca w pełni, jest szeroka i zdecydowanie cześciej uczęszczana przez podróżników i kupców. Ścieżka prowadząca na lewo jest niedostępna, zarośnięta krzakami, ciemna i złowroga. Bella siedzi na swoim wierzchowcu zalękniona, w konsternacji. Kierowana sprzecznymi uczuciami, próbuje podjąć jakąś decyzję. Nie wie, że jeżeli skręci w prawo, nie dojedzie do Królestwa Bestii i nie pomoże mu swoją obecnością otworzyć serca na miłość, przez co Bestia, nigdy nie zmieni się z powrotem w Księcia i nie będzie miał możliwości zadośćuczynienia i odkupienia win. Bestia pozostanie Bestią, a Bella, która nieświadomie skręci w prawo, zostanie w konsekwencji żoną Gastona. Od tej pory będzie nieszczęśliwa w małżeństwie z narcyzem, nie wiedząc, że droga do prawdziwej miłości wiodła ciemną, zarośniętą ścieżką. Podczas swojego nieudanego i burzliwego małżeństwa z Gastonem, Bella wielokrotnie będzie pluć sobie w brodę, że tamtej kwietniowej, wietrznej nocy, skręciła w pieprzone prawo. 

Bella – główna postać żeńska, bohaterka utopijna, piękna, inteligentna, próżna; ma szansę na przebudzenie i życie w zgodzie ze swoją Duszą oraz na przemianę wewnętrzną poprzez transformację karmy i stworzenie pięknego związku partnerskiego z Bestią.

Bestia – główna postać męska, przystojny książę zaklęty w potwora o wyglądzie lwa skrzyżowanego z gargulcem; ma zamkniętą czakrą serca, niskie poczuciem własnej wartości oraz ciągoty do hulanek i napojów wysokoprocentowych; przez większość studenckiego życia słuchał wyłącznie głosu ego i umysłu – i gdzie go to doprowadziło?! Jakaś baba rzuciła na niego zaklęcie i teraz musi czekać na boską interwencję, która przyprowadzi mu na próg domu piękną, acz nieprzytomną laleczkę, która pomoże mu wyrwać się z koszmaru; postać tragiczna.

Gaston – samiec alfa, narcyz jakich mało o wyglądzie Luke’a Evansa, dobrze tańczy, ładnie śpiewa, ma cięty dowcip; jest lekkim półgłówkiem i totalnym ignorantem; złodziej czasu; uczyni Bellę wybitnie nieszczęśliwą, ponieważ ma w tym wcieleniu do przerobienia przeszłą, ciężką, wojenną karmę, jednak kierowany ego i silną energią pożądania, odwraca uwagę od zadania na to wcielenie, poprzez nieudane małżeństwo z piękną i uwodzicielską kobietą; jego zadaniem, wyznaczonym przez Duszę, jest praca na rzecz ludności zubożałej w jego rodzinnym miasteczku oraz wyzbycie się egotyzmu i agresji.

Lucjan – Anioł, wyspecjalizowana istota boska do zarządzania jasną materią.

Lucjusz – starszy brat Lucjana, też Anioł, wyspecjalizowana istota boska do zarządzania ciemną materią.

Posłaniec – „pracownik” Kronik Akaszy; dusza rezydująca w Ósmym wymiarze, mająca dostęp do wszelkiej wiedzy i informacji o wszystkich ludzkich wydarzeniach, myślach, słowach, emocjach i zamiarach, które kiedykolwiek miały miejsce w przeszłości, teraźniejszości lub przyszłości.

Ścieżka prowadząca w prawo – tzw. detour, fałszywy skrót, który tylko tymczasowo jawi się jako lepsze rozwiązanie, ale w konsekwencji sprowadzi Bellę na manowce i zanim ta się zorientuje i z powrotem ogarnie, minie 10 lat, urodzi 4 dzieci i rozwiedzie się z Gastonem.

Ścieżka prowadząca w lewo – z pozoru nieprzyjemna, nieprzyjazna i jakaś nieprzytulna ma doprowadzić Bellę do Królestwa Bestii. Takie jest jej przeznaczenie, o czym Bella nie wie – przeznaczenie zna tylko Narrator. Bella ma trafić do Królestwa Bestii, który początkowo ją uwięzi i ta uzna spotkanie z nim za swój najgorszy koszmar. Jednak w konsekwencji, on otworzy swoje serce i usunie blokady energetyczne, zdejmie z siebie klątwę i przemieni się z powrotem w Księcia. Bella pokierowana głosem Duszy uzdrowi cierpiącego człowieka, zaklętego w skorupie potwora, poszerzy swoją percepcję i rozwinie własną świadomość, nauczy się kochać bezwarunkowo i uniknie potwornego ugryzienia w dupę przez goniącego ją wilka. Jednakże wymaga to odwagi i wyjścia ze strefy komfortu, a także pochylenia czoła nad lękiem przed ciemnością i klaustrofobią.

 

Kroniki Akaszy, Ósmy Wymiar. Lucjan prowadzi ożywioną dyskusję ze swoim bratem:

– Lucjuszu, bracie, czy Ty widzisz, co Ona robi? Chce skręcić w prawo! – powiedział ożywiony Lucjan, patrząc na działanie Belli w ciemnym lesie. Lucjusz, patrzący spokojnie na rozgrywającą się przed nimi scenę, skinieniem ręki przywołał do siebie Posłańca i polecił mu:

– Idź, przynieś mi akta Belli. Musimy wiedzieć, co się wydarzy, kiedy skręci w prawo. Biegiem! Nie ma czasu do stracenia, ta dziewczyna właśnie jest na skraju przepaści. Jeżeli dopuścimy do tego aktu, możemy mieć dużo więcej pracy i trudności, żeby sprowadzić ją z powrotem na właściwą ścieżkę.

– Tak jest, mój Panie! – powiedział Posłaniec. Zniknął na ułamek ziemskiej sekundy, po czym wrócił i od razu pojawiło się przed nimi rozwiązanie.

– Lucjanie – rzekł Lucjusz – proszę, podpowiedz jej, żeby nie skręcała w prawo. Użyj wszystkich swoich mocy – powiedział zdecydowanym głosem Lucjusz. Należy zrobić wszystko, żeby uchronić ją przed strasznym losem, spędzenia kolejnych 10 lat w nieświadomości z Gastonem. Idź mój bracie, rób, co do Ciebie należy. – I Lucjan zszedł na ziemię. Zaczął szeptać Belli do ucha, że gdyby tata spadł z konia na uczęszczanej i oświetlonej ścieżce, na pewno ktoś by go już znalazł. Serce Belli zaczęło bić mocniej i kierowana silnym przeczuciem powiedziała do siebie:

– A może powinnam pojechać w lewo? Może to zwalone drzewo przestraszyło konia, który poderwał się i spłoszył galopując w ciemność lasu z tatusiem na grzbiecie? Ale kiedy ja tak boję się ciemności! Czy naprawdę muszę skręcać w lewo w tę nieprzyjemną i złowrogą część lasu?! Tatuś od dziecka mi powtarzał, żeby nie kręcić się w tych rejonach, w których według legendy mieszka złowroga bestia…

Lucjusz, którego doświadczenie znacznie przewyższało wiedzę i umiejętności młodszego brata, rzekł do Posłańca:

– Na nic się to zda! Ta dziewczyna za bardzo się boi! Czas ucieka, trzeba zmobilizować ją do obrania tej trudnej ścieżki. Trzeba posłać za nią wilki! – I wysłał stado wilków, które z jazgotem zaczęło biec w stronę Belli i jej konia. Lucjusz zlecił przywódcy watahy, aby ten gonił ją tak długo, aż dziewczyna dotrze do bram Królestwa Bestii. Gdyby sama pogoń nie przyniosła pożądanych rezultatów, wilk alfa dostał pozwolenie na ugryzienie Belli w zadek.

 

Tam, gdzie Anioł nie może, Demona pośle

Zapamiętajcie sobie zatem, że jeżeli będziecie ignorować subtelne głosy anielskich braci, przyślą Wam one coś znacznie donioślejszego, dosadnego i niestety nieprzyjemnego. I oby na ugryzieniu, albo mocnym kopniaku w dupę się skończyło. Nawet gdyby Bella skręciła w prawo i poślubiła Gastona, to i tak byłyby jakieś szanse na to, że po rozwodzie poznałaby Bestię, czyż nie? A może zrozpaczona wybiegłaby z domu i w afekcie zabłądziła w lesie targana rozgoryczeniem i żalem? Dotarłaby do Królestwa Bestii i uznałaby, że bestia, która czeka na nią w domu, jest gorszym potworem niż faktyczna Bestia. Wtedy wdali by się w sekretny romans, a po przemianie Książę adoptowałby dzieci Belli i dalej żyli by długo i szczęśliwie. Cóż, jedno jest pewne, gdyby nie skręciła w lewo cały czas dostawałaby od Wszechświata znaki, aby zmienić kierunek i wejść na kluczową dla wypełnienia jej przeznaczenia ścieżkę. Dlatego, jeśli czasem kłoda Ci spada pod nogi i wydaje Ci się, że jest to niefortunny los, to przypomnij sobie ten wpis i pamiętaj, że nie istnieje niefortunny los, ani żaden inny zbieg okoliczności, pech, fatalny wypadek, tragiczna śmierć itd., itd. Nic nie mogło być inaczej. Dlatego słuchaj głosu wewnętrznego – nie umysłu!!!! – tylko serca, Duszy, intuicji i zaufaj Wszechświatowi! Zacznij zwracać uwagę na anielskie znaki. Czasem będą to cyfry: 1, 2 i 3, czasem déjà vu, często synchronizacje w czasie, „przypadkowe” spotkania, niewiarygodne zbiegi okoliczności a nawet konkretna piosenka, czy książka trafiająca w Twoje ręce. Aha! Jeszcze jedno, nie opieraj się, kiedy coś nie idzie po twojej myśli. Może właśnie masz uniknąć małżeństwa z Gastonem.

 

*Fatalizm – wiara w przeznaczenie, tzn. w nieuchronność przyszłości. Pogląd ten mówi, że przyszłość i wydarzenia, które dopiero się mają wydarzyć, są już ustalone (lub można uważać za ustalone) przez siły wyższe i nie mogą być zmienione przez żadne działania pojedynczego człowieka lub całej ludzkości (które w najlepszym razie się w „przyszłe” przeznaczenie wpisują jako jego przyczyna). Ludzkie decyzje i zamierzenia są w tym poglądzie także częścią przeznaczenia i są nieuniknione.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.